Hans Kundnani

EUROBIAŁOŚĆ

Kultura, imperium i rаsа w projekcie europejskim

Eurobiałość to książka, która wchodzi w polemikę z wygodnym mitem Europy jako „uniwersalnego modelu” zdolnego naprawić świat. Hans Kundnani — przez lata będący blisko serca europejskiej machiny mitotwórczej — pokazuje, jak integracja europejska i sama Unia Europejska są splecione z historią kolonizacji, rasizmu oraz mechanizmami wykluczenia. To elegancko napisana, klarowna dyskusja z europejskim samozadowoleniem. Przypomina, że nawet najbardziej pokojowy, egalitarny i „zielony” kontynent wciąż pozostaje daleki od utopii. Nie wszystkim się spodoba — i być może właśnie dlatego warto ją przeczytać.

O czym jest ta książka?

Poniżej znajdziesz krótkie streszczenia poszczególnych rozdziałów.

Wybierz interesujący Cię pakiet

książka drukowana

50
  • 188 stron, skrzydełka, miękka oprawa
  • Wersja drukowana
  • Kartki pocztowe, zakładki do książek​

Książka + ebook

70
  • 188 stron, skrzydełka, miękka oprawa
  • Wersja drukowana
  • Ebook: pdf, mobi, epub
Najczęściej wybierane

ebook

40
  • Ebook: pdf, mobi, epub
  • Stały 10-procentowy rabat na zakup wersji drukowanej

Głosy krytyków i twórców

Hans Kundnani

Hans Kundnani to brytyjski naukowiec pochodzenia indyjskiego i holenderskiego. Obecnie jest profesorem wizytującym w Instytucie Europejskim London School of Economics, a wcześniej wykładowcą w Ośrodku Studiów Europejskich na Uniwersytecie Bostońskim. Pracował w wielu instytucjach naukowych i akademickich, w tym w CEMS, Instytucie Remarque’a na New York University oraz w Open Society Foundations. Był dyrektorem programu europejskiego w Królewskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (Chatham House) w Londynie. Związany jest także z polskim Collège d’Europe w Natolinie.

Poza Eurobiałością napisał książki The Paradox of German Power (2014), przetłumaczoną na niemiecki, włoski, japoński, koreański i hiszpański; oraz Utopia or Auschwitz: Germany’s 1968 Generation and the Holocaust (2009). Studiował germanistykę i filozofię na Uniwersytecie Oksfordzkim oraz dziennikarstwo na Uniwersytecie Columbia, gdzie był stypendystą Fulbrighta.

 

Ekologicznie

W dobie powszechnego greenwashingu nie pozostajemy obojętni na realne problemy związane z ochroną środowiska. W naszej pracy zwracamy uwagę na każdy jej aspekt – począwszy od warunków pracy, przez dobór papieru do druku, a skończywszy na opakowaniu do wysyłki!

Dzięki Wam

Nasze książki nigdy nie trafiłyby do Waszych rąk, gdyby nie pomoc setek zaprzyjaźnionych osób. Są to nasi wierni Czytelnicy, znakomici Recenzenci i bezinteresowni Darczyńcy. Nasze wydawnictwo to działalność społeczna — nienastawiona na zysk, lecz na radość z wydawania wartościowych książek, które interesują Czytelników.

Gwarantujemy wartość

Ponieważ nasze książki zawsze dobieramy z największą starannością, gwarantujemy wartościową publikację. Jeśli nie usatysfakcjonuje Cię książka, możesz nam ją zwrócić. Tak po prostu! Kupując naszą książkę, realnie pomagasz nam wydawać wartościową literaturę, w którą wkładamy całe nasze serce. Dziękujemy!

Głosy krytyków i twórców

Towarzystwo Naukowe im. Stanisława Andreskiego - logo

Towarzystwo Naukowe im. Stanisława Andreskiego (TNSA) tworzą badacze, artyści, studenci i osoby związane ze światem książek. Wydajemy wysokojakościowe publikacje naukowe i popularnonaukowe, zmuszające do krytycznego myślenia, prowokujące rzeczowe dyskusje i dążące do prawdy, nawet jeśli stawiają one niewygodne pytania. Kupując ją, dajesz nam znać, że wykonujemy dobrą robotę!

© 2025 Wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin sklepu
Stowarzyszenie Towarzystwo Naukowe im. Stanisława Andreskiego, ul. Barbary 5, 30-838 Kraków
NIP 6762563621 | kontakt@tnsa.pl | tel. 501 040 313

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu obsługi jej poszczególnych funkcji oraz korzystania z narzędzi analitycznych (Google Analytics, HotJar), marketingowych (Google Ads, Facebook Pixel) oraz społecznościowych (Instagram, Facebook, Twitter, LinkedIn). Szczegóły: polityka prywatności. Jeżeli ustawienia Twojej przeglądarki nie blokują tych plików cookies, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na ich wykorzystywanie.

Bohater o tysiącu twarzy i Gwiezdne wojny

Około dziesięciu lat temu postanowiłem napisać film dla dzieci – miałem pomysł na stworzenie współczesnej baśni. Moi przyjaciele dookoła mówili: „Co ty robisz? Zwariowałeś. Musisz zrobić coś ważnego. Musisz zrobić coś społecznie istotnego. Musisz stworzyć sztukę przez duże S. Musisz robić to, co my robimy”. Pracowałem wtedy nad projektem o Wietnamie (Czas apokalipsy), ale porzuciłem go – oddałem go mojemu przyjacielowi [Francisowi Coppoli] i powiedziałem: „Ja muszę zrobić ten film dla dzieci”.

 

Nie wiedziałem wówczas, co właściwie robię. Zacząłem pracować, zbierać materiały, pisać – minął rok. Napisałem wiele wersji tego scenariusza, aż natrafiłem na Bohatera o tysiącu twarzy. Dopiero wtedy naprawdę udało mi się skupić. Gdy przeczytałem tę książkę, powiedziałem sobie: „Przecież właśnie to robiłem. To jest to”. Czytałem wcześniej innych autorów — freudystów — a oprócz tego miałem za sobą całkiem sporą dawkę Kaczora Donalda, Sknerusa McKwacza i innych mitycznych bohaterów naszych czasów. Ale Bohater o tysiącu twarzy był pierwszą książką, która zaczęła porządkować to, co dotąd robiłem intuicyjnie. Zobaczyłem wiele paralel i zacząłem fascynować się całym tym procesem, a w konsekwencji sięgnąłem po kilka innych książek — The Flight of the Wild Gander, The Masks of God — i pisałem dalej.

 

Cały ten proces trwał latami. I tak, jak mówię, przez długi czas krążyłem w kółko, próbując wymyślić opowieść; scenariusz rozłaził się we wszystkie strony i w końcu miałem setki stron. To właśnie Bohater o tysiącu twarzy sprawił, że te około 500 stron nagle zmieniło się w jedną historię. Tu jest opowieść. Tu jest koniec. Tu jest punkt ciężkości. Tak to wszystko jest ułożone. To wszystko istnieje od tysięcy lat, jak wskazywał Campbell. I powiedziałem sobie: „To jest to”. Po przeczytaniu kolejnych książek Joego zacząłem rozumieć, jak to zrobić. Wtedy uświadomiłem sobie, jak ogromny był jego wkład w moją pracę. Przeczytałem te książki i pomyślałem: „Oto całe życie badań, lata pracy, skondensowane do kilku tomów, które mogę przeczytać w parę miesięcy – a które pozwalają mi ruszyć naprzód i nadać kierunek mojej twórczości”. To było wielkie osiągnięcie i miało dla mnie ogromne znaczenie. Możliwe, że gdybym na niego nie trafił, wciąż pisałbym Gwiezdne wojny.

 

O niektórych autorach można powiedzieć, że ich dzieła są ważniejsze niż oni sami. Ale w przypadku Joego — choć jego dzieła są wielkie — nie mam najmniejszych wątpliwości, że jego twórczość nie jest większa niż on sam. To naprawdę wspaniały człowiek, który stał się moim Yodą.

 

George Lucas, National Arts Club, 1985.

 

Fragment zaczerpnięty z książki The Hero’s Journey.

Used with permission from the Joseph Campbell Foundation (jcf.org) — za uprzejmą zgodą Joseph Campbell Foundation (jcf.org).