„Female Aggression” – Helen Gavin, Theresa Porter

Czytając gazety lub oglądając telewizję, widzimy świat pełen przemocy. Agencje prasowe podają informacje o konfliktach, wojnach, czystkach etnicznych i torturach. Każdego tygodnia słyszymy o kolejnym młodym człowieku zadźganym na ulicy jednego z wielkich miast lub o sportowcach albo celebrytach oskarżanych o napaści na tle seksualnym. Dla większości z tych historii wspólne jest to, iż dotyczą one mężczyzn i męskiej agresji. Mamy więc do czynienia z niewypowiedzianym, powszechnym przekonaniem, że przemoc ma twarz mężczyzny lub że w mężczyznach tkwi jej źródło. Spróbujmy jednak wyobrazić sobie te same informacje, ale w takich sposób, aby sprawcami agresji były kobiety…

Temat kobiecej agresji zasłużył na własne miejsce w literaturze naukowej. Z różnych powodów zachowania kobiet – włączając w to kobiecą agresję – zwykle ujmowane są w kontekście bezpośrednich porównań do zachowań mężczyzn. Historycznie rzecz ujmując, agresywne zachowania kobiet były opisywane wyłącznie w porównaniu do agresywnych zachowań mężczyzn (kobiety po prostu opisywano jako mniej agresywne od mężczyzn). Umieszczenie kobiecej agresji jedynie w kontekście zachowań mężczyzn skutkowało wyprowadzeniem wniosku, że agresja jest typowa dla mężczyzn i rzadko spotykana u kobiet. Doprowadziło to również do uproszczenia problemu kobiecej agresji i doświadczeń jej ofiar. My natomiast postrzegamy problem agresji kobiet jako istotny problem społeczny oraz temat wart odrębnego potraktowania, a nie jedynie zdawkowego przypisu do agresji męskiej.

„As Nature Made Him: The Boy Who Was Raised as a Girl” – John Colapinto

W 1967 roku, za namową słynnego lekarza Johna Moneya, rodzina siedmiomiesięcznego chłopca, po nieudanym zabiegu obrzezania, zdecydowała się zmienić płeć swojemu dziecku. Od tego momentu chłopiec nosił imię Brenda i miał być wychowywany jak dziewczynka. Przez całe dzieciństwo, wbrew swojej woli, David poddawany był drastycznym zabiegom mającym uczynić z niego kobietę. Jednak w wieku 14 lat, gdy poznał prawdę, podjął decyzję, by żyć jako mężczyzna.

„As Nature Made Him” to wstrząsająca opowieść o pysze medycyny, ludzkim dramacie oraz etycznych granicach i błędach nauki. John Colapinto, z niezwykłą wnikliwością i empatią, przedstawia historyczny i medyczny kontekst sprawy, a także naukowy spór dotyczący źródeł naszej płciowości. Przypadek Davida Reimera stał się jednym z najsłynniejszych w historii współczesnej medycyny i znacząco wpłynął na sposób, w jaki postrzegamy ludzką płeć oraz rolę biologii i kultury w jej kształtowaniu.

„Very Practical Ethics: Engaging Everyday Moral Questions” – David Benatar

David Benatar omawia niektóre problemy moralne, z którymi zwykli ludzie mierzą się w codziennym życiu. Nie są to problemy, które pojawiają się tylko w nadzwyczajnych okolicznościach, ani takie, które dotyczą tylko wybranych osób — przeciwnie, autor bierze na warsztat problemy, z którymi większość z nas zmaga się co dzień. Omawiane kwestie są „bardzo praktyczne” zarówno ze względu na swoją powszechność, jak i dlatego, że dotyczą dziedzin, w których zazwyczaj jesteśmy w stanie działać zgodnie ze swoimi decyzjami.

Te bardzo praktycznych pytania to na przykład: Kiedy seks jest moralnie dozwolony? Jakie obowiązki ma jednostka w stosunku do środowiska? Kiedy możemy angażować się w praktyki takie jak palenie, które mogą powodować dyskomfort lub zwiększać ryzyko wyrządzenia krzywdy innym? Jak rozległe są nasze obowiązki w zakresie pomocy biednym na świecie i innym, którzy pilnie potrzebują pomocy? Czy spożywanie zwierząt i produktów odzwierzęcych jest moralnie dopuszczalne? Kiedy język jest krzywdzący? Czy przeklinanie jest złe? Jak powinniśmy zwracać się do innych? Kiedy, jeśli w ogóle, kontrowersyjny humor jest moralnie dozwolony? Czy zawsze źle jest łgać lub nie zwracać uwagi na łgarstwa innych? Kiedy powinniśmy wybaczać — a kiedy nie?

Napisana w przystępny sposób i obejmująca tematy rzadko omawiane przez filozofów moralności, książka ta zainteresuje studentów i innych czytelników, którym na sercu leży to, jak możemy rozwiązać problemy etyczne, z którymi wszyscy mierzymy się każdego dnia.

„A People’s History of Civilization” – John Zerzan

Wzniosły pogląd na postęp człowieka zwany „historią” zasługuje na nową perspektywę – perspektywę zwykłego człowieka, dla którego nowoczesność nie jest wyzwoleniem, ale ciężarem.

John Zerzan, amerykański anarchista i filozof prymitywista, krytykuje cywilizację opartą na rolnictwie jako z natury opresyjną i opowiada się za czerpaniem inspiracji z życia łowców-zbieraczy dla tego, jak powinno wyglądać wolne społeczeństwo. Główne przedmioty jego krytyki obejmują udomowienie, język, myśl symboliczną i koncepcję czasu.

Książka ta zawiera szesnaście esejów, omawiających epoki od początków cywilizacji do dnia dzisiejszego, którego istotą jest powszechny kryzys.

Bohater o tysiącu twarzy i Gwiezdne wojny

Około dziesięciu lat temu postanowiłem napisać film dla dzieci – miałem pomysł na stworzenie współczesnej baśni. Moi przyjaciele dookoła mówili: „Co ty robisz? Zwariowałeś. Musisz zrobić coś ważnego. Musisz zrobić coś społecznie istotnego. Musisz stworzyć sztukę przez duże S. Musisz robić to, co my robimy”. Pracowałem wtedy nad projektem o Wietnamie (Czas apokalipsy), ale porzuciłem go – oddałem go mojemu przyjacielowi [Francisowi Coppoli] i powiedziałem: „Ja muszę zrobić ten film dla dzieci”.

 

Nie wiedziałem wówczas, co właściwie robię. Zacząłem pracować, zbierać materiały, pisać – minął rok. Napisałem wiele wersji tego scenariusza, aż natrafiłem na Bohatera o tysiącu twarzy. Dopiero wtedy naprawdę udało mi się skupić. Gdy przeczytałem tę książkę, powiedziałem sobie: „Przecież właśnie to robiłem. To jest to”. Czytałem wcześniej innych autorów — freudystów — a oprócz tego miałem za sobą całkiem sporą dawkę Kaczora Donalda, Sknerusa McKwacza i innych mitycznych bohaterów naszych czasów. Ale Bohater o tysiącu twarzy był pierwszą książką, która zaczęła porządkować to, co dotąd robiłem intuicyjnie. Zobaczyłem wiele paralel i zacząłem fascynować się całym tym procesem, a w konsekwencji sięgnąłem po kilka innych książek — The Flight of the Wild Gander, The Masks of God — i pisałem dalej.

 

Cały ten proces trwał latami. I tak, jak mówię, przez długi czas krążyłem w kółko, próbując wymyślić opowieść; scenariusz rozłaził się we wszystkie strony i w końcu miałem setki stron. To właśnie Bohater o tysiącu twarzy sprawił, że te około 500 stron nagle zmieniło się w jedną historię. Tu jest opowieść. Tu jest koniec. Tu jest punkt ciężkości. Tak to wszystko jest ułożone. To wszystko istnieje od tysięcy lat, jak wskazywał Campbell. I powiedziałem sobie: „To jest to”. Po przeczytaniu kolejnych książek Joego zacząłem rozumieć, jak to zrobić. Wtedy uświadomiłem sobie, jak ogromny był jego wkład w moją pracę. Przeczytałem te książki i pomyślałem: „Oto całe życie badań, lata pracy, skondensowane do kilku tomów, które mogę przeczytać w parę miesięcy – a które pozwalają mi ruszyć naprzód i nadać kierunek mojej twórczości”. To było wielkie osiągnięcie i miało dla mnie ogromne znaczenie. Możliwe, że gdybym na niego nie trafił, wciąż pisałbym Gwiezdne wojny.

 

O niektórych autorach można powiedzieć, że ich dzieła są ważniejsze niż oni sami. Ale w przypadku Joego — choć jego dzieła są wielkie — nie mam najmniejszych wątpliwości, że jego twórczość nie jest większa niż on sam. To naprawdę wspaniały człowiek, który stał się moim Yodą.

 

George Lucas, National Arts Club, 1985.

 

Fragment zaczerpnięty z książki The Hero’s Journey.

Used with permission from the Joseph Campbell Foundation (jcf.org) — za uprzejmą zgodą Joseph Campbell Foundation (jcf.org).