40,00 zł
Wybierz format:
Esej „Zbawienna bezdzietność” opisuje chrześcijaństwo jako przeciwne płodzeniu dzieci. Autor sięga do pism Sørena Kierkegaarda, Ewangelii oraz tekstów ojców Kościoła, by wykazać, że etyka chrześcijańska uznaje rozmnażanie za zło, które opóźnia ponowne przyjście Królestwa Niebieskiego. Giraud – w wyszukanym i bezkompromisowym stylu – twierdzi, że na przestrzeni dziejów najwyższe etyczne zasady zostały wyrugowane z nauczania Kościoła i zastąpione niemalże doktrynalnym przymusem prokreacji. Nazywa to „największym szalbierstwem w dziejach”.
Pobierz fragment: PDF
Ebook dostępny również w:
| Autor | Théophile de Giraud |
|---|---|
| Przekład | Patryk Gołębiowski |
| Posłowie | Dariusz Niezgoda |
| Redakcja | Agnieszka Boniatowska |
| Projekt graficzny | Aleksandra Pajączkowska, Michał Dziadkowiec |
| Wydanie | I |
| Miejsce wydania | Kraków |
| Rok wydania | 2025 |
| Format ebooka | epub, mobi, pdf |
| Liczba stron | 84 |
| ISBN | 978-83-957970-6-4 |
| e-ISBN | 978-83-68502-02-2 |
40,00 zł
Wybierz format:
Esej „Zbawienna bezdzietność” opisuje chrześcijaństwo jako przeciwne płodzeniu dzieci. Autor sięga do pism Sørena Kierkegaarda, Ewangelii oraz tekstów ojców Kościoła, by wykazać, że etyka chrześcijańska uznaje rozmnażanie za zło, które opóźnia ponowne przyjście Królestwa Niebieskiego. Giraud – w wyszukanym i bezkompromisowym stylu – twierdzi, że na przestrzeni dziejów najwyższe etyczne zasady zostały wyrugowane z nauczania Kościoła i zastąpione niemalże doktrynalnym przymusem prokreacji. Nazywa to „największym szalbierstwem w dziejach”.
Pobierz fragment: PDF
Ebook dostępny również w:
|
Nasza książka stawia opór powszechnym, utartym wyobrażeniom na temat tego, czym jest – albo czym być powinno! – chrześcijaństwo. Daje do ręki potężny argument tym, którzy sprzeciwiają się moralnemu upadkowi Kościoła, opartemu – wbrew woli licznych wiernych – na usilnym nacisku na prokreację. W przyszłości może stać się przyczynkiem do zmiany sposobu myślenia o etyce prokreacyjnej największej religii w Polsce i na świecie.
[…] jak niewielu badaczy poświęciło czas na zgłębienie tego paradoksu i naświetlenie bezdyskusyjnie największego szalbierstwa w dziejach: zafałszowania nowiny Ewangelii, wyraźnie niechętnej prokreacji, i jej przekucia przez Kościół w propagandę na rzecz rodziny i płodności, całkowicie sprzeczną z naukami Chrystusa i pierwszych teologów chrześcijańskich, zaciekłych piewców czystości i w konsekwencji – niepłodzenia.
— fragment
Dla wielu czytelników będzie to doświadczenie zaskakujące, a może nawet szokujące. Przede wszystkim dlatego, że odsłania głęboką sprzeczność w nauczaniu, praktyce i źródłach doktryny chrześcijańskiej. Oto bowiem instytucja znana z bezkompromisowej, a niekiedy wręcz histerycznej pochwały rozrodczości, opiera się na tekstach, które tę rozrodczość gwałtowanie atakują. Co więcej, sam założyciel chrześcijaństwa, Jezus z Nazaretu, nie tylko żył w celibacie, ale żarliwie zachęcał do bezżennego życia swoich uczniów. Tę naukę podjęli z entuzjazmem ojcowie Kościoła, a więc twórcy zrębów teologii chrześcijańskiej. Najwięksi z nich, jak chociażby Orygenes, nie tylko opiewali bezżenność, ale wręcz dokonali aktu autokastracji, by dosłownie wcielać w życie nauczanie Mistrza z Nazaretu.
Odczytanie Biblii (bo nie tylko Nowego, ale i Starego Testamentu) w kluczu antynatalistycznym okazuje się niezwykle spójne również z późniejszym rozwojem doktryny chrześcijańskiej, w której ideał seksualnej wstrzemięźliwości do dzisiaj pozostał niedościgłym wzorem ascetów. To nowe odczytanie chrześcijańskich tekstów znajduje swoje wzmocnienie w filozofii duńskiego myśliciela Sørena Kierkegaarda. Jak wiadomo, jego egzystencjalna filozofia do dzisiaj porusza wrażliwych czytelników, z których tylko nieliczni zdają sobie sprawę, że antynatalizm był jej składową częścią.
— prof. Stanisław Obirek
„Zbawienna bezdzietność” ukazała się w serii wydawniczej XYZ, poświęconej ważnym sprawom etycznym i egzystencjalnym.
![Wnuki — Maciej Grzenkowicz [ebook]](https://tnsa.pl/wp-content/uploads/2026/03/wnuki-okladka-podglad-300x521.jpg)
![Wnuki — Maciej Grzenkowicz [książka + ebook]](https://tnsa.pl/wp-content/uploads/2026/03/wnuki-okladka-podglad-300x521.jpg)

![Najlepiej – nie urodzić się. Krzywda zaistnienia – David Benatar (wydanie III) [ebook]](https://tnsa.pl/wp-content/uploads/2025/05/okladka1200-300x476.png)
![Antynatalizm. O niemoralności płodzenia dzieci – Mikołaj Starzyński (wydanie III) [ebook]](https://tnsa.pl/wp-content/uploads/2025/04/okladka1200-300x476.png)

Około dziesięciu lat temu postanowiłem napisać film dla dzieci – miałem pomysł na stworzenie współczesnej baśni. Moi przyjaciele dookoła mówili: „Co ty robisz? Zwariowałeś. Musisz zrobić coś ważnego. Musisz zrobić coś społecznie istotnego. Musisz stworzyć sztukę przez duże S. Musisz robić to, co my robimy”. Pracowałem wtedy nad projektem o Wietnamie (Czas apokalipsy), ale porzuciłem go – oddałem go mojemu przyjacielowi [Francisowi Coppoli] i powiedziałem: „Ja muszę zrobić ten film dla dzieci”.
Nie wiedziałem wówczas, co właściwie robię. Zacząłem pracować, zbierać materiały, pisać – minął rok. Napisałem wiele wersji tego scenariusza, aż natrafiłem na Bohatera o tysiącu twarzy. Dopiero wtedy naprawdę udało mi się skupić. Gdy przeczytałem tę książkę, powiedziałem sobie: „Przecież właśnie to robiłem. To jest to”. Czytałem wcześniej innych autorów — freudystów — a oprócz tego miałem za sobą całkiem sporą dawkę Kaczora Donalda, Sknerusa McKwacza i innych mitycznych bohaterów naszych czasów. Ale Bohater o tysiącu twarzy był pierwszą książką, która zaczęła porządkować to, co dotąd robiłem intuicyjnie. Zobaczyłem wiele paralel i zacząłem fascynować się całym tym procesem, a w konsekwencji sięgnąłem po kilka innych książek — The Flight of the Wild Gander, The Masks of God — i pisałem dalej.
Cały ten proces trwał latami. I tak, jak mówię, przez długi czas krążyłem w kółko, próbując wymyślić opowieść; scenariusz rozłaził się we wszystkie strony i w końcu miałem setki stron. To właśnie Bohater o tysiącu twarzy sprawił, że te około 500 stron nagle zmieniło się w jedną historię. Tu jest opowieść. Tu jest koniec. Tu jest punkt ciężkości. Tak to wszystko jest ułożone. To wszystko istnieje od tysięcy lat, jak wskazywał Campbell. I powiedziałem sobie: „To jest to”. Po przeczytaniu kolejnych książek Joego zacząłem rozumieć, jak to zrobić. Wtedy uświadomiłem sobie, jak ogromny był jego wkład w moją pracę. Przeczytałem te książki i pomyślałem: „Oto całe życie badań, lata pracy, skondensowane do kilku tomów, które mogę przeczytać w parę miesięcy – a które pozwalają mi ruszyć naprzód i nadać kierunek mojej twórczości”. To było wielkie osiągnięcie i miało dla mnie ogromne znaczenie. Możliwe, że gdybym na niego nie trafił, wciąż pisałbym Gwiezdne wojny.
O niektórych autorach można powiedzieć, że ich dzieła są ważniejsze niż oni sami. Ale w przypadku Joego — choć jego dzieła są wielkie — nie mam najmniejszych wątpliwości, że jego twórczość nie jest większa niż on sam. To naprawdę wspaniały człowiek, który stał się moim Yodą.
George Lucas, National Arts Club, 1985.
Fragment zaczerpnięty z książki The Hero’s Journey.
Used with permission from the Joseph Campbell Foundation (jcf.org) — za uprzejmą zgodą Joseph Campbell Foundation (jcf.org).