Drugi seksizm. Dyskryminacja mężczyzn i chłopców – David Benatar [ebook]

70,00 

Wybierz format:

 

Czy mężczyźni są dyskryminowani ze względu na płeć? David Benatar dowodzi, że tak. Seksizm dotykający mężczyzn jest tak samo realny, jak ten dotykający kobiet – i tak samo szkodliwy. Mężczyźni są gorzej wykształceni. Częściej wykonują niebezpieczne zawody i giną przy pracy. Ojcom przysługuje krótszy urlop rodzicielski, a po rozwodzie rzadziej przyznaje się im opiekę nad dziećmi. Geje są prześladowani bardziej od lesbijek. Kiedy spojrzymy na to z innej niż typowa perspektywy, odkryjemy, że „wielu mężczyzn jest uciskanych znacznie bardziej od wielu kobiet”. To teza nie tylko Benatara – niektóre odmiany feminizmu głoszą to samo.

Pobierz fragment: PDF

 

Ebook dostępny również w:

Informacje dodatkowe

Autor

David Benatar

Przekład

Patryk Gołębiowski

Wstęp do wydania polskiego

Patrycja Wieczorkiewicz

Redakcja

Wojciech Czusz

Projekt graficzny

Michał Dziadkowiec

Wydanie

I

Miejsce wydania

Kraków

Rok wydania

2024

Format ebooka

epub, mobi, pdf

Liczba stron

420

ISBN

978-83-969889-3-5

e-ISBN

978-83-969889-4-2

Drugi seksizm. Dyskryminacja mężczyzn i chłopców – David Benatar [ebook]

70,00 

Wybierz format:

 

Czy mężczyźni są dyskryminowani ze względu na płeć? David Benatar dowodzi, że tak. Seksizm dotykający mężczyzn jest tak samo realny, jak ten dotykający kobiet – i tak samo szkodliwy. Mężczyźni są gorzej wykształceni. Częściej wykonują niebezpieczne zawody i giną przy pracy. Ojcom przysługuje krótszy urlop rodzicielski, a po rozwodzie rzadziej przyznaje się im opiekę nad dziećmi. Geje są prześladowani bardziej od lesbijek. Kiedy spojrzymy na to z innej niż typowa perspektywy, odkryjemy, że „wielu mężczyzn jest uciskanych znacznie bardziej od wielu kobiet”. To teza nie tylko Benatara – niektóre odmiany feminizmu głoszą to samo.

Pobierz fragment: PDF

 

Ebook dostępny również w:

David Benatar

Emerytowany profesor filozofii, dyrektor Centrum Bioetyki Uniwersytetu Kapsztadzkiego, a także członek zespołu redakcyjnego „Journal of Controversial Ideas”. Specjalizuje się w zagadnieniach dotyczących filozofii moralności, filozofii społecznej oraz etyki stosowanej. Światową rozpoznawalność zyskał dzięki książce „Najlepiej — nie urodzić się”, wydanej pierwotnie przez Oxford University Press. Jego prace charakteryzują się wysokim stopniem uporządkowania, klarownością i ścisłością logiczną wywodu. Ceni sobie prywatność, nigdy nie upublicznił swojego wizerunku.

 

To mężczyźni idą na wojnę, by walczyć, ginąć za ojczyznę i w obronie bliskich. Nierzadko są do tego zmuszani przymusowym poborem, zakazem opuszczania kraju, a także presją społeczeństwa. Mężczyźni są większością ofiar ludobójstw — również jako nastolatkowie i dzieci. W czasie pokoju częściej padają ofiarami pobić i zabójstw, choć podobno potrafią się lepiej bronić. Częściej wymierza się im kary cielesne i wyroki śmierci. Natomiast gdy dotyka ich przemoc seksualna, lekceważy się ich lub nie daje im wiary. Żadna z tych rzeczy nie budzi powszechnego poruszenia — bo przecież mężczyźni są twardzi, wytrzymali i agresywni. Chłopaki nie płaczą. Taki ich los i taka natura.

Celem tej książki nie jest odwrócenie uwagi od problemów kobiet. Autor w pełni rozpoznaje skalę pierwszego seksizmu. Chce jednak przedstawić drugą stronę medalu: zło, które dotyka mężczyzna tylko dlatego, że są mężczyznami. Uzupełnia naszą wiedzę, by wzajemne oskarżenia ustąpiły wzajemnemu zrozumieniu. Ponieważ „oba rodzaje seksizmu się ze sobą zazębiają”: nie jest możliwe zakończenie dyskryminacji jednej płci bez poważnego potraktowania problemów tej drugiej.

 

Wielu mężczyzn jest uciskanych znacznie bardziej od wielu kobiet, a każda feministka zdecydowana stawać bez względu na okoliczności po stronie tych ostatnich z pewnością doszłaby do wniosku, że niekiedy jej wsparcie kobiet kosztem mężczyzn podniosłoby poziom nierówności na świecie […]. Żadna feministka, której troska o kobiety wywodzi się z dążenia do powszechnej sprawiedliwości, nie ma prawa zezwolić, by jej celem była poprawa sytuacji wyłącznie kobiet.

Janet Radcliffe Richards

 

Walka płci, czyli kto ma gorzej

Gdy na początku 2024 roku wydawaliśmy książkę Richarda Reevesa Chłopcy i mężczyźni, pisaliśmy, że chyba każdy z nas jest już zmęczony tą ciągłą walką płci. Wzajemnym oskarżaniem się, ocenianiem i licytowaniem na to, kto ma lepiej lub gorzej. Książka Drugi seksizm również oferuje rzetelną perspektywę badawczą, cechującą się szacunkiem dla każdej płci, jednak tym razem nasz autor dodatkowo mierzy się z samym problemem oceny tego, „kto ma gorzej”, przedstawiając szereg argumentów obu stron nieskruszonej barykady. Jego wrażliwość najlepiej ilustrują słowa rozpoczynające rozdział Czy mężczyźni są w gorszej sytuacji od kobiet?:

Ludziom zdarza się, o dziwo, rywalizować o status większej ofiary. Jednak porównywanie niewygód jest często niewdzięczne. Przykładanie miary do różnych rodzajów cierpienia obarczone jest szczególną trudnością. Co jest gorsze — gwałt czy okaleczenie? Utrata wzroku czy pamięci? Śmierć dziecka czy małżonka? W zakresie, w jakim da się porównywać i rozważać różne rodzaje nieszczęścia, praktyka ta sprzyja trywializacji bólu tych, którzy nie cierpią najbardziej. Jest to niefortunne, gdyż cierpienie jednej osoby może być znaczne, nawet jeżeli inni cierpią dotkliwiej.

fragment

 

Feminizm?

Polskie wydanie „Drugiego seksizmu zostało wzbogacone wstępem Patrycji Wieczorkiewicz, feministki, dziennikarki, redaktorki prowadzącej serwisu KrytykaPolityczna.pl, a także współautorki książek „Gwałt polski” (z Mają Staśko) oraz „Przegryw. Mężczyźni w pułapce gniewu i samotności” (z Aleksandrą Herzyk).

Zostałam poproszona o napisanie tego wstępu jako feministka, która naraziła się własnemu środowisku, jeszcze przed lekturą jakiejkolwiek książki na temat problemów mężczyzn i chłopców uznając istnienie seksizmu wobec nich […]. Benatar nie jest ani feministą, ani antyfeministą, choć bywa podejrzewany o to drugie. Nie kupuje żadnej gotowej ideologii, każdej rzucając rękawicę. Interesuje go sprawiedliwość i moralność […]. Jeśli już wkładać go do jakiejś ideologicznej szufladki, byłaby to szeroko rozumiana postępowość i egalitaryzm.

Patrycja Wieczorkiewicz

 

Polecają:

Benatar pokazuje, że „drugi seksizm”, czyli bezzasadna dyskryminacja mężczyzn ze względu na płeć, istnieje. Ilustruje tę tezę badaniami oraz sugestywnymi anegdotami z różnych krajów i epok. To książka dla osób gotowych na kontrowersje, a także lubiących logiczne wywody.

Michał Gulczyński, Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn

Benatar wzywa do sojuszu pomiędzy feministkami a aktywistami praw mężczyzn, aby wspólnie walczyli z wszelkimi formami seksizmu wobec wszystkich typów ofiar. […] Drugi seksizm Benatara ma potencjał, aby stać się klasykiem w dziedzinie studiów nad płcią.

Noor Sanauddin, University of Glasgow, „The Kelvingrove Review”

Ta książka jest równie odważna, co genialna, i równie uczciwa, co skłaniająca do refleksji. W sposób zaskakujący  przypomina o ogromnym znaczeniu rozróżnienia Johna Stuarta Milla między „żywą prawdą” a „martwym dogmatem”; bowiem nie jest oczywiste, że dogmat nierówności płci został zastąpiony wyłącznie przez żywą prawdę o równości dla wszystkich. Benatar jest absolutnie mistrzowski – ba, majestatyczny – w ilustrowaniu tej rzeczywistości.

Laurence Thomas, Syracuse University

 

Recenzje:

 

Czytaj na stronie:

O „Drugim seksizmie” Davida Benatara

Czym jest drugi seksizm?

Bohater o tysiącu twarzy i Gwiezdne wojny

Około dziesięciu lat temu postanowiłem napisać film dla dzieci – miałem pomysł na stworzenie współczesnej baśni. Moi przyjaciele dookoła mówili: „Co ty robisz? Zwariowałeś. Musisz zrobić coś ważnego. Musisz zrobić coś społecznie istotnego. Musisz stworzyć sztukę przez duże S. Musisz robić to, co my robimy”. Pracowałem wtedy nad projektem o Wietnamie (Czas apokalipsy), ale porzuciłem go – oddałem go mojemu przyjacielowi [Francisowi Coppoli] i powiedziałem: „Ja muszę zrobić ten film dla dzieci”.

 

Nie wiedziałem wówczas, co właściwie robię. Zacząłem pracować, zbierać materiały, pisać – minął rok. Napisałem wiele wersji tego scenariusza, aż natrafiłem na Bohatera o tysiącu twarzy. Dopiero wtedy naprawdę udało mi się skupić. Gdy przeczytałem tę książkę, powiedziałem sobie: „Przecież właśnie to robiłem. To jest to”. Czytałem wcześniej innych autorów — freudystów — a oprócz tego miałem za sobą całkiem sporą dawkę Kaczora Donalda, Sknerusa McKwacza i innych mitycznych bohaterów naszych czasów. Ale Bohater o tysiącu twarzy był pierwszą książką, która zaczęła porządkować to, co dotąd robiłem intuicyjnie. Zobaczyłem wiele paralel i zacząłem fascynować się całym tym procesem, a w konsekwencji sięgnąłem po kilka innych książek — The Flight of the Wild Gander, The Masks of God — i pisałem dalej.

 

Cały ten proces trwał latami. I tak, jak mówię, przez długi czas krążyłem w kółko, próbując wymyślić opowieść; scenariusz rozłaził się we wszystkie strony i w końcu miałem setki stron. To właśnie Bohater o tysiącu twarzy sprawił, że te około 500 stron nagle zmieniło się w jedną historię. Tu jest opowieść. Tu jest koniec. Tu jest punkt ciężkości. Tak to wszystko jest ułożone. To wszystko istnieje od tysięcy lat, jak wskazywał Campbell. I powiedziałem sobie: „To jest to”. Po przeczytaniu kolejnych książek Joego zacząłem rozumieć, jak to zrobić. Wtedy uświadomiłem sobie, jak ogromny był jego wkład w moją pracę. Przeczytałem te książki i pomyślałem: „Oto całe życie badań, lata pracy, skondensowane do kilku tomów, które mogę przeczytać w parę miesięcy – a które pozwalają mi ruszyć naprzód i nadać kierunek mojej twórczości”. To było wielkie osiągnięcie i miało dla mnie ogromne znaczenie. Możliwe, że gdybym na niego nie trafił, wciąż pisałbym Gwiezdne wojny.

 

O niektórych autorach można powiedzieć, że ich dzieła są ważniejsze niż oni sami. Ale w przypadku Joego — choć jego dzieła są wielkie — nie mam najmniejszych wątpliwości, że jego twórczość nie jest większa niż on sam. To naprawdę wspaniały człowiek, który stał się moim Yodą.

 

George Lucas, National Arts Club, 1985.

 

Fragment zaczerpnięty z książki The Hero’s Journey.

Used with permission from the Joseph Campbell Foundation (jcf.org) — za uprzejmą zgodą Joseph Campbell Foundation (jcf.org).